Psychostymulanty, takie jak amfetamina, kokaina czy crack, powodują pobudzenie psychoruchowe, wzrost samooceny, pewność siebie, wzrost nerwowości, a czasem agresję. Z kolei po ustaniu działania narkotyków da się zaobserwować ospałość, przygnębienie, apatię, znużenie czy brak motywacji do działania. Znowu halucynogeny, np. Ciąg alkoholowy diagnozowany jest w sytuacji, kiedy picie alkoholu następuje przez dwa lub więcej dni z rzędu. Oznacza to, że alkoholicy mogą mieć kilkudniowe lub tygodniowe ciągi. Co więcej, stan odurzenia alkoholem może trwać nawet miesiącami a nawet latami, co stanowi szczególne zagrożenie dla zdrowia i życia uzależnionego. Rzadka choroba: organizm sam wytwarza alkohol. W Teksasie do szpitala trafia mężczyzna z 3,7 prom. alkoholu we krwi. Zapewnia, że nie bierze alkoholu do ust. Lekarze stwierdzają, że jego Inaczej rozpatrywana jest jazda po użyciu alkoholu, a inaczej jazda w stanie nietrzeźwości. Stan po użyciu alkoholu jest wykroczeniem i występuje, gdy wynik badania alkomatem wynosi od 0,2 do . Alkohol zmienia zachowanie i życie człowieka. Po wypiciu wysokoprocentowego trunku zachowujemy się inaczej niż zwykle. Osoby zahamowane stają się bardziej rozluźnione, smutne – stają się weselsze, nieśmiałe – pewne siebie, ciche – hałaśliwe. Niektórzy piją właśnie po to, by poczuć się choć przez chwilę inaczej niż na co dzień. Alkohol staje się panaceum na problemy, środkiem uśmierzającym ból, sposobem na dobry humor. Niestety pseudokorzyści wynikające z picia alkoholu bardzo szybko ustępują miejsca szkodom alkoholowym. Alkoholik zaczyna robić rzeczy, których na pewno unikałby na trzeźwo. Popełnia coraz więcej błędów, krzywdzi siebie i szkodzi innym. Niszczy to, co wartościowe – rodzinę, pracę, własny kręgosłup moralny. Alkohol wciąga umysł w pułapkę i oszukuje, a człowiek daje się mamić iluzją przyjemnego i bezproblemowego życia z butelką w ręku. spis treści 1. Wpływ alkoholu na organizm człowieka 2. Alkohol a zmiana zachowania 3. Alkohol a zmiany osobowości 1. Wpływ alkoholu na organizm człowieka Alkohol etylowy sprawia, że człowiek czuje się, przynajmniej na krótko, szczęśliwszy, łatwiej nawiązuje kontakty towarzyskie, staje się bardziej rozmowny. Etanol należy do grupy depresantów, co nie oznacza, że prowadzi do depresji. Etanol hamuje pracę ośrodkowego układu nerwowego, sprawiając, że impulsy wędrują wolniej wzdłuż włókien nerwowych. Człowiek pod wpływem alkoholu staje się bardziej odprężony i pewny siebie, przy czym refleks i ogólna sprawność spada. Mowa staje się poplątana, a ruchy niezdarne. Alkohol wpływa też na gęstość tkanki i płynów w uchu, która odpowiada za stan równowagi. Z tego też względu, im więcej wypije się wódki, piwa czy wina, tym większe trudności z utrzymaniem pionu – kołyszemy się, chwiejemy i zataczamy. Metabolity alkoholu, np. aldehyd octowy, rozszerza naczynia krwionośne i sprawia, że odczuwa się gorąco. Rozszerzenie naczyń krwionośnych wokół mózgu skutkuje nieprzyjemnym bólem głowy. Zobacz film: "Kiedy należy zgłosić się do psychiatry?" Etanol podnosi ciśnienie krwi i przyspiesza tętno. Alkohol jest bardzo szybko wchłaniany do układu pokarmowego, a potem do krwi i wszystkich komórek ciała. Detoksykacja organizmu odbywa się w wątrobie, dlatego osoby uzależnione od alkoholu bardzo często cierpią z powodu uszkodzenia tego organu – z powodu marskości wątroby. Alkohol zmniejsza zahamowanie i rozbudza seksualnie. Podnosi libido, ale jednocześnie zmniejsza wrażliwość układu nerwowego, dlatego mimo wysokiego podniecenia seksualnego, mogą pojawić się problemy z erekcją. Alkohol niszczy neurony. Alkoholicy skarżą się na luki pamięciowe (palimpsesty), zaburzenia pamięci i koncentracji. Wykazują też mniejszą wrażliwość na bodźce słuchowe, wzrokowe czy dotykowe. Nałóg alkoholowy przyczynia się też do zachorowań na choroby przenoszone drogą płciową, uprawdopodabniając przygodne kontakty seksualne bez zabezpieczenia. Etanol ma negatywny wpływ na układ immunologiczny człowieka, powodując osłabienie i mniejszą odporność na różne czynniki patogenne. 2. Alkohol a zmiana zachowania Alkohol rozluźnia, znosi smutek, polepsza nastrój i zniekształca rzeczywistość, czyli oszukuje. Jednostka pod wpływem alkoholu wykonuje czynności, jakich nigdy by się nie dopuściła na trzeźwo – urządza awantury, staje się agresywna, bije, stosuje przemoc psychiczną i fizyczną, kradnie, wdaje się w bójki, zdradza, podejmuje nieprzemyślane decyzje finansowe, staje się rozrzutna, wchodzi w konflikt z prawem. Alkohol stopniowo przejmuje wolną wolę człowieka i funduje beztroski, prosty i tylko na pozór bezproblemowy świat. Alkoholik wpada w pułapkę nałogu. Traci kontakt z rzeczywistością, przestaje myśleć logicznie, bo etanol pobudza irracjonalno-magiczną część umysłu, odpowiadającą za marzenia, fantazje i pragnienia. Rozwija się myślenie życzeniowe, w którym potrzeby i zamiary mylą się z realnymi faktami. Człowiek zaczyna wierzyć, że wystarczy przestać myśleć o kłopotach, by zniknęły z życia. Gdy pojawiają się pierwsze szkody alkoholowe (konflikty małżeńskie, kłopoty w pracy, trudności z wydolnością finansową itp.), alkoholik ulega złudzeniu, że wszystko będzie dobrze i uruchamia szereg mechanizmów obronnych – zniekształceń w myśleniu – które likwidują wiadomości o szkodliwych skutkach picia. Pojawia się system iluzji i zaprzeczania, który oddala perspektywę leczenia i pcha coraz bardziej w sidła nałogu alkoholowego. Alkohol wyjaławia i rozregulowuje życie emocjonalne. Na początku etanol stanowi źródło przyjemnych przeżyć, niweluje smutek, łzy, przygnębienie, żal, gniew, złość, stres, w zamian dając radość, szczęście, entuzjazm, optymizm, dobry humor i samopoczucie. Człowiek z czasem musi w sposób chemiczny regulować swój stan uczuciowy, bo nie potrafi już samodzielnie. Sztucznie się wycisza, sztucznie się pobudza. Chemiczne uśmierzanie przykrości za pomocą alkoholu obniża odporność na frustrację i cierpienie oraz przyczynia się do rozwoju uzależnienia. 3. Alkohol a zmiany osobowości W społeczeństwie funkcjonuje wiele mitów na temat alkoholizmu. Alkoholik nie jest wcale osobą z marginesu społecznego, to często osoba szanowana, mająca rodzinę i dobrą posadę w pracy. Alkoholik to osoba, która utraciła kontrolę nad ilością spożywanych napojów wysokoprocentowych, co w rezultacie prowadzi do nieakceptowanych społecznie zachowań, jak wyczyny chuligańskie, prowadzenie auta po pijaku, awantury, bójki czy obsceniczne zachowania. Nie są to reakcje zamierzone, dlatego alkoholicy przeżywają niejednokrotnie konflikt wartości. Chcieliby umieć pić towarzysko, a nie upijać się na umór. Jakie inne zachowania można zaobserwować u osób uzależnionych od alkoholu? Brak odpowiedzialności. Brak troski o innych. Nieumiejętność zarządzania własnym budżetem. Gwałtowny temperament. Impulsywność. Ustawiczna chęć zabawy. Zmiany osobowości. Tendencje do rozrzutności. Niskie poczucie własnej wartości wskutek efektów picia. Kłopoty w relacjach z ludźmi. Niekonsekwencja, niedotrzymywanie obietnic. Huśtawki nastrojów, nerwowość. Niezdolność przyznania się do błędów. Mitomania – patologiczne kłamstwa, by przedstawić się w lepszym świetle. Zaniki pamięci. W średnio zaawansowanej fazie choroby alkoholowej alkoholik zauważa szkodliwe konsekwencje picia, ale trudno mu przyznać się przed samym sobą, że ma problem z alkoholem, dlatego usprawiedliwia swoje picie za pomocą różnych mechanizmów obronnych, jak racjonalizacja, minimalizowanie problemu, zaprzeczanie, intelektualizacja, obarczanie innych winą za swoje błędy i porażki. Alkoholik szuka alibi dla swojego picia, a dobry system racjonalizacji i zaprzeczeń pomaga zachować szczątki dobrego mniemania o sobie. Z czasem osoba uzależniona zaczyna wierzyć w iluzje i kłamstwa, co wyhamowuje ją w próbach szukania pomocy, by wyjść z nałogu. Gdy pojawia się uzależnienie psychiczne, tak naprawdę alkoholik nie ma wyboru – musi pić, by poczuć się swobodnie. Brak alkoholu będzie napawał go lękiem i niepokojem. Co wówczas robić? Alkoholizm to choroba postępująca, chroniczna i śmiertelna. Najwłaściwszym sposobem pomocy alkoholikowi jest nakłonienie go do podjęcia leczenia, które polega na nauce funkcjonowania we wszystkich sferach życia bez alkoholu. Najlepsza terapia odwykowa to połączenie edukacji z psychoterapią grupową i włączanie odzyskujących trzeźwość do grup samopomocowych AA. Leczenie alkoholizmu zupełnie nie opiera się na medycznych środkach i farmakologii. Detoks stosuje się tylko na początku terapii, by odtruć organizm po długich ciągach alkoholowych. Zasadniczo terapia alkoholizmu bardziej przypomina naukę w szkole niż leczenie w szpitalu. Na kuracjach odwykowych jest więcej z treningu behawioralnego i interpersonalnego niż z sali szpitalnej. Nie czekaj na wizytę u lekarza. Skorzystaj z konsultacji u specjalistów z całej Polski już dziś na abcZdrowie Znajdź lekarza. polecamy 20:08 zanonimizowany93334622 Generał Kiedy człowiek staje się alkoholikiem?WitamOstatnio coraz częściej w ramach relaksu i odpoczynku sięgam po alkohol. Ale nie tam jakaś butelka wódki dziennie czy inne wysokie procenty tylko tak piwo, dwa - dziennie. Mama się martwi, kumple też uważają, że to przesada. Ale co jest w złego w piwie dziennie? Pije kulturalnie jakieś lepsze np Łomża, Perła, Ciechan ew. jakieś siki koncernowe jakieś nowsze, kulturalnie przelewam to do szkła i tak przed kompem czy konsolą sobie pije. No właśnie czy piwo dziennie to alkoholizm? Czy to zwykłe uzupełnianie płynów płynem zawierającym alkohol w ilości wow max 5%!? 20:10 A potrafisz nie pić jednego piwa dziennie?Jeżeli nie potrafisz z niego zrezygnować to chyba masz problem. 20:14 ThrashMetal --> tak to właśnie się zaczyna, tylko jedno. Później z nudów, a bo kumpel wyciągnął. Takie tłumaczenie siebie samego. Później wpada w stały schemat dnia, jedno już nie cieszy więc muszą być 2. W weekenedy 5, w końcu trzeba się zrelaksować, a po kilku latach dociera, że jest się alkoholikiem. 20:19 Chyba wtedy, kiedy wszystko kręci się wokół browara. Wtedy gdy rezygnuje się na rzecz alkoholu z innych atrakcji."i tak przed kompem czy konsolą sobie pije." - Niepokojący objaw. 20:24😜 Kiedy człowiek staje się alkoholikiem?Kiedy pije alkohol proste. 20:24 tak to właśnie się zaczyna, tylko jedno. Później z nudów, a bo kumpel wyciągnął. Takie tłumaczenie siebie samego. Później wpada w stały schemat dnia, jedno już nie cieszy więc muszą być 2. W weekenedy 5, w końcu trzeba się zrelaksować, a po kilku latach dociera, że jest się potem już tylko halucynacje i śmierć w delirycznych konwulsjach... :( 20:24 Wtedy kiedy zaczyna pytac aby wmowic sobie, ze nie jest alkoholikem. 20:30 odpowiedzsiwy346105 addicted to music Jesteś słaby i tyle...Pije kulturalnie jakieś lepsze np Łomża, Perła, Ciechan ew. jakieś siki koncernowe jakieś nowsze, kulturalnie przelewam to do szkła i tak przed kompem czy konsolą sobie pijeNo a zamiast tego możesz pić sok, od którego nie rośnie brzuch, a ma podobne właściwości orzeźwiające. 20:34 człowiek jest alkoholikiem jak nie wytrzyma dnia bez alkoholu. po jednym piwie dziennie nic ci się nie stanie. 20:34 odpowiedzŁyczek204 The Chosen One W sumie gdyby ro nie Mateuszek zakładał ten temat to bym w 100% traktował ten temat, a tak nie wiadomo czy to trollowy temat czy na poważnie. Problem poważny zaczyna się w momencie, gdy myślisz kiedy się napijesz, i nie ważne czy to są dwa browarki czy setka ... Spróbuj nie pić przez jakiś czas i zobacz jak reagujesz, tzn. Czy myślisz o tym czy Ci tego brakuje itp. Temat ten to poważna sprawa, ale i tak głównie siedzi on w Twojej głowie. 20:36 Mi się by włączała lampka wtedy, gdy pije się samemu. Dopóki alkoholizowanie się jest tylko przy okazji imprezy, ze znajomymi, można mieć jakąś kontrolą. Gdy się jednak w samotności zaczyna regulować własne samopoczucie za pomocą alko, to już stąpanie po cienkim lodzie. 20:37😒 odpowiedzwysiak95 tafata tofka Dokladnie jak William_Wallace napisal, czlowiek staje sie alkoholikiem kiedy wypije pierwsze w zyciu piwo. 20:40 No a zamiast tego możesz pić sok, od którego nie rośnie brzuch, a ma podobne właściwości orzeźwiające. No pewnie, od słodkiego soku wcale brzuch nie rośnie :D. Specjalista od dietetyki. 20:41 po jednym piwie dziennie nic ci się nie tu próbę tłumaczenie siebie samegoJeden papierso dziennie, jedno piwko dziennie...co tam nic się nie stanie ;) 20:44😐 Już jesteś uzależniony. Kolejne zwycięstwo koncernów i zagranicznych browarów. 20:46😐 odpowiedzwysiak95 tafata tofka Jeden papierso dziennie, jedno piwko dziennieDokladnie Predi, najpierw taki mlody czlowiek polknie z kolegami marychuanine "niby dla zabawy", a pozniej niechybnie konczy wstrzykiwaniem sobie kleju i paleniem cherojiny, kazdy bez wyjatku. Ach te paskudne nalogi! 20:47 odpowiedzsiwy346105 addicted to music No pewnie, od słodkiego soku wcale brzuch nie rośnie :D. Specjalista od rośnie, ale mniej. :D I tak IQ nie spada... A przy niektórych osobach jest to dość ważne, bo jak z wartości ilorazu zrobi się liczba jednocyfrowa to może być źle (przykład: idioci wpierdzielający się samochodem w grupę ludzi). 20:59 odpowiedzzanonimizowany93334622 Generał Macie rację, zrobię sobie następnego tygodnia nie pije piwa w samotności i zobaczę czy będzie normalnie czy będę się czuł jakoś gorzej. Wtedy ocenię jak ze mną jest :-) 21:00 odpowiedzHUtH120 kolega truskawkowy To zależy czy rzeczywiście pijesz to jedno czy dwa piwa dziennie, a nie więcej tak naprawdę, tylko nawet sam przed sobą się nie czy po rozpoczęciu takiego 'relaksu' zachowujesz się już jakoś inaczej, i czy cały dzień czekasz tylko na ten 'relaks'. 21:09 Chryste, czytam te mądrości i czuję się jak na oazie. 21:15😉 Plot twist: Zenzibar i wysiak to na tytułowe pytanie: "zwykle szybciej, niż myśli". Znajdź sobie inne hobby, bro. 21:20 Gdyby sugerować się wypowiedziami harcerzy z tego wątku, to już dawno powinienem przedsięwziąć wyprowadzkę na dworzec albo do markotu. 21:25😐 odpowiedzwysiak95 tafata tofka Przyznaje sie - w mlodosci kiedy wypilem pierwsze piwo z kolegami po kryjomu, przegralem zycie. Teraz juz nie ma dla mnie ratunku, wiem o tym, dlatego siedze w depresji i uzywam tej emotikonki - zaden abstynent by sie przeciez tak nie zachowywal, nawet gdyby byl kierowca autobusu. 21:35 Trash uspokoje cie, tez mialem podobnie, z ta roznica, ze potrafilem wypic 4 piwa pod rzad. Teraz gdy nadeszly upaly zamienilem to na sok z jablek rozcienczony woda z lodem. Mam piwa w lodowce, ale mnie do nich nie ciagnie. Dla mnie to absolutnie nic zlego, ja osobiscie po 3 piwach czuje sie tak rzesko, ze jestem gotow zaryzykowac stwierdzenie, ze pobilbym niejednego na automatach (bo za kolko nikt by ze mna wtedy nie wsiadl). Wszystko zalezy od twoich mozliwosci, jesli sam czujesz, ze jest w porzadku, to niekoniecznie ktos inny wie lepiej. Gorzej, ze prowadzi to do innych konsekwencji. Jak to sie mowi, jedno piwo to nie piwo, ale jak juz w gre wchodza 2-3 i wiecej, to czlowiek robi sie glodny i idzie po jakas szame. Brzucho rosnie i z tego powodu slyszy sie duzo uwag. Na szczescie pomalutku go gubie, ale tak czy siak w pewnym momencie wazylem troche za pije sie juz od sredniowiecza, wowczas byl to najpopularniejszy napoj, nie widze nic zlego w tym ,ze podtrzymujesz tradycje. 21:41😉 Złe jest to, że to nie niezdrowe. A, i będziesz miał bęben. 21:41 Szymon - wszystko zależy dlaczego codziennie i czy bez problemu da się przestać. A jak inni już widza hurtem picie to też sygnał. Średniowieczne piwo - nie ma nic wspólnego z obecnym (nawet woltażem). Ba i o czystą wodę łatwiej 21:45 Jak to mówią: wszystko jest dla ludzi, do momentu gdy jesteś w stanie się powstrzymać na dzień/ dwa/tydzień nie wpadłeś w alkoholizm, ale jak już nie będziesz się mógł powstrzymać będzie za późno, więc rób co jakiś czas przerwy i pij z rozwagą. 21:52 odpowiedzzanonimizowany97027326 Konsul Nie jestes alkoholikiem tylko jestes dzieckiem moze i majacym duzo ponad 18 lat ale mentalnie dzieckiem. Ja piwo pije tylko w weekendy czyli piatek po ciezkiej pracy i sobota. Zadnego postu wyzej nie czytalem. Picie piwa w takich ilosciach coopisujesz to tylko moherowy beret by sie dopieprzyl. Tak jak pisze absolutnie zadnego posta nie czytalem. Tylko moher moze sie dowaoic do piwa 2 razy dziennie spozywanego 22:38 odpowiedzHUtH120 kolega truskawkowy Zenedon to już chyba wystarczy Ci tego piwa 23:12 odpowiedzzanonimizowany93334622 Generał Więc tak:Wódkę też lubię :) Ale to na imprezach bądź na jakiś spotkaniach. Zawsze kielon to minimum. Okres buntu mam za sobą i w jego okresie sięgałem po trawkę. Mam chore nerki więc jednym z moich argumentów jak się mama czepia czemu znowu piwo to odpowiadam "bo moczopędne i zdrowe dla nerek". 23:17 to do ilu piwek można dziennie uderzyć i się nie uzależnić? :)Chyba nigdy nie znałeś żadnego alkoholika. 23:34 odpowiedzzanonimizowany10068262 Pretorianin Niewielkie ilosci alkoholu nie szkodza, a moga byc wrecz pozytywne z punktu widzenia zdrowia. O alkoholizmie jako problemie mozna mowic zas wtedy, gdy alkohol negatywnie rzutuje na jakosc naszego zycia. Nie jest prawda, ze kazdy pijacy czlowiek jest na rowni pochylej do zaglady. Mozna latami popijac i nie odczuc tego ani na stopie spolecznej, ani zdrowotnej. Sygnalem ostrzegawczym jest chyba moment, w ktorym uswiadamiasz sobie, ze nie tylko musisz sobie wypic, zeby poczuc sie lepiej, ale samo wypicie nie poprawia juz twojego nastroju. Niebezpieczne jest rowniez doprowadzanie sie do stanu, w ktorym ponosisz jego konsekwencje. To wiedza z moich obserwacji, z subiektywnego punktu widzenia powiem tez, ze wszystko zalezy od czlowieka i jego sily woli. Nigdy nie mialem problemu z narzuceniem sobie decyzji o zaprzestaniu jakiejs czynnosci, choc zdarzalo mi sie przesadzac z uzywkami, a od zadnej nie jestem uzalezniony. Niektorym natomiast wystarczy calkiem niewiele, aby nie mogli sie wyrwac ze szponow nalogu. Dlatego wszelkie uogolnianie jest tu pieprzeniem glupot. Najlepiej oczywiscie jest nie pic, nie palic, nie brac, nie stosowac lekow, zachowywac wstrzemiezliwosc seksualna, zdrowo sie odzywiac, kapac sie tylko w gorskim potoku, mieszkac w puszczy, zywic sie korzonkami i jagodami, i medytowac piec godzin dziennie. Tylko, szkoda troche tego wszystkiego co niezdrowe, a przyjemne. Kazdy jednak dokonuje swoich wyborow na wlasny rachunek. 23:45❓ Alkoholikiem stajesz się wtedy, gdy stan upojenia jest dla ciebie stanem normalnym, normalność jest piekłem, a nieba nie ma ;) 23:46 odpowiedzzanonimizowany10068262 Pretorianin 23:50 Oj, przecież to taka przenośnia, hiperbola, czy inna figura retoryczna. 00:03 Od siebie powiem, że alkoholizm jest konsekwencją pewnych wydarzeń, ale wpadać w to bez powodu nie widzę sensu. 00:12 odpowiedzHUtH120 kolega truskawkowy @ ZenedonChyba nigdy nie znałeś żadnego chcę rozmowę podchwycić, a ty się czepiasz od razu 00:38😒 odpowiedzMETALO72 SamodzielnyKuc 01:44 01:45😃 odpowiedzzanonimizowany10068262 Pretorianin No chyba, ze pracuje sie na noc, to wtedy rano. 01:47😃 A jak sie pracuje na zmiany to mozna mieszac :) 01:49 Alkohol powinien ryja wykrzywiać, a nie smakować, więc jeżeli odczuwasz to drugie - no to jest mały kłopot :) 01:55 odpowiedzzanonimizowany10068262 Pretorianin Z calym szacunkiem: swieze, zimne piwo w upalny dzien nie wykrzywia mi ryja. Kieliszek Chateauneuf du Pape, nawet z coopowskiej polki wypity po ciezkim dniu w gorach, rowniez. Nawet szklaneczka dobrego maltu z dwiema kostkami lodu, ogrzana w dloni i puszczajaca zloty "dym" tez nie. Doprawdy, nie wiem co pijasz, ale alkohol mozna pic nie tylko po to, aby sie upodlic. 09:36😃 odpowiedzKanon227 Befsztyk nie istnieje 10:16😈 Mam kolege (rolnik) alkoholika ktory codziennie zaczyna dzien od piwa, nie od sniadania nie od pornannej toalety tylko otwiera oczy i lokalizuje piwo..... standard to jakies 10-14piw dziennie i tak codziennie :)Moj staruszek codziennie chyba od 20lat wieczorkiem wypije sobie 1 drinka przed snem i jakos nie uwazam go za alkoholika :]Problem sie zaczyna jak popadamy w skrajnosc :) 10:39 Od następnego tygodnia nie pije piwa w samotności i zobaczę czy będzie normalnie czy będę się czuł jakoś dlaczego od przyszlego tygodnia? Dlaczego nie od dzis? Czy uwazasz, ze musisz sobie dac czas na przygotowanie sie do tego testu? Bo jak tak to masz problem juz terazWtedy ocenię jak ze mną jest :-)Alkoholizm to nie wyrok. Mozna sie jeszcze to:Czy to zwykłe uzupełnianie płynów płynem zawierającym alkohol w ilości wow max 5%!?To juz klasyczny objaw tlumaczenia samego siebie, bo podswiadomie czujesz, ze cos jest nie tak, ale probujesz to racjonalizowac. Alkohol to alkohol. 10:45👍 To tak jak u mnie z kawą... teraz sobie dnia nie wyobrazam, i źle sie czuję gdy sobie jednej mocnej dziennie nie wywalę czasem dwóch. Najlepiej po obiedzie. A alkohol? fajnie wypić sobie piwo dziennie czy dwa, piwo jest dobre, ale ja tak nie robię, bo ja wolę raz a porządnie sie nawalić, raz na miesiąc niż pić małe dawki każdego dnia. Ja wyznaję zasade że pije sie dla efektu, do samego zgona albo kolegę co cchwalił sie że sobie co pare dni wywala w samotności, pół litra gdy leży w łóżku...i szykuje do spania 10:51😐 Chryste, czytam te mądrości i czuję się jak na oazie. +1Brakuje mi jeszcze tylko prawdy objawionej, że jak się pije w tygodniu, to jest się alkoholikiem. 11:03 Bądź uczciwy wobec siebie, to chyba najważniejsze czego się w życiu nauczyłem. I zawsze pytaj "dlaczego?". Chcesz pić bo lubisz alkohol, jego efekt, to co robi z biochemią Twojego organizmu - ładuj śmiało. Bez żałosnego tłumaczenia, że to orzeźwia, że jest smaczne, że piwo jest zdrowe i od zawsze się je pije itd itd - wystarczy przeczytać ten wątek, skarbnica tłumaczeń. Słyszeliście kiedyś tłumaczenia grubych ludzi na temat tego dlaczego jedzą czekoladę, albo nie ćwiczą, albo dlaczego są grubi? To jest równie żałosne. Szanuje ludzi którzy mają nadwagę bo chcą i nic mi do tego, albo takich którzy lubią się narąbać, albo być na lekkiej bani, piją ile chcą i są gotowi wziąć na klatę konsekwencję. Bez pokrętnych, śliskich po wielu przemyśleniach i doświadczeniach życiowych raczej stronie od alkoholu, zwłaszcza w małych dawkach. Nie czuję żebym cokolwiek tracił w porównaniu z czasami codziennego popijania. Zero, nic mi to nie dawało poza wydawaniem kasy i niszczeniem zdrowia. 11:07 proste sprobuj nie pic alkoholu przez tydzien od mozesz to zrobic to znaczy ze nie jest zle jak sie zlamiesz to znaczy ze nie jest dobrze. 11:12📄 odpowiedzKanon227 Befsztyk nie istnieje OBJAWY OSTRZEGAWCZE.• Niebezpieczeństwo uzależnienia od alkoholu pojawia się w chwili, kiedy człowiek zauważa, że działanie alkoholu odpręża i daje ulgę, redukuje napięcie i niepokój, osłabia poczucie winy, ośmiela, ułatwia zaśnięcie czy pobudza do działania.• Stopniowo, osoba zagrożona uzależnieniem zaczyna poszukiwać, inicjować i organizować okazje do wypicia, pije z chciwością, wyprzedza kolejki, powtarzają się przypadki upicia, a także pije alkohol pomimo zaleceń lekarskich, sugerujących konieczność powstrzymywania się od picia.• Wkrótce zaczyna być dumna z tego, że może wypić większą niż uprzednio ilość alkoholu (tzw. mocna głowa świadcząca o wzroście tolerancji na alkohol), ale jednocześnie pojawia się niepokój spowodowany trudnościami w odtworzeniu wydarzeń, które miały miejsce podczas picia (tzw. palimpsesty alkoholowe, "urwane filmy", "przerwy w życiorysie").• Osoby, które uprzednio piły wyłącznie w sytuacjach towarzyskich zaczynają pić samotnie i do tego w ukryciu. Coraz częściej powtarzają się przypadki prowadzenie samochodu po niewielkiej nawet ilości alkoholu.• Osoba "wchodząca" w uzależnienie stara się unikać rozmów na temat swojego picia, a później reaguje gniewem bądź agresją na sygnały sugerujące potrzebę ograniczenia picia oraz w sytuacjach utrudniających dostęp do alkoholu.• Kiedy zaczyna sobie zdawać sprawę z tego, że jej picie różni się od picia innych osób podejmuje "ciche" próby ograniczania picia po to, aby udowodnić sobie, że jeszcze posiada kontrolę nad piciem OBJAWÓW uzależnienie od alkoholu jest chorobą, to ma swoje charakterystycznie występujące u osób uzależnionych objawy. Występowanie przynajmniej trzech z tych objawów przez jakiś czas w ciągu ostatnich dwóch lat świadczy o uzależnieniu od (lub inaczej kryteria uzależnienia):Określenia medyczne /(Określenia potoczne w nawiasach) natrętna potrzeba spożywania alkoholu (głód alkoholowy,suszenie), zdolność kontrolowania picia alkoholu (brak silnej woli)3. Picie alkoholu w celu złagodzenia albo zapobieżenia alkoholowemu zespołowi abstynencyjnemu oraz subiektywne poczucie skuteczności takiego postępowania. (klinowanie, picie niedopuszczanie do kaca) abstynencyjne ( kac, kac moralny, lęko-huki )5. Zmieniona (najczęściej zwiększona) tolerancja na alkohol (mocna i słaba głowa)6. Zawężenie repertuaru zachowań związanych z piciem do 1-2 wzorców (w piwiarni, pod boczek, etc.)7. Postępujące zaniedbywanie alternatywnych do picia przyjemności, zachowań i zainteresowań (koncentracja życia wokół picia) (szukanie okazji, inicjowanie wypijanych kolejek, tylko pijące towarzystwo, bez alkoholu nie da się żyć, zabezpieczanie alkoholu,)8. Picie alkoholu mimo oczywistej wiedzy o jego szczególnej szkodliwości dla zdrowia pijącego (łamanie obietnic zaprzestania picia, wpadki, tyle mi zostało.) 11:17 Niebezpieczeństwo uzależnienia od alkoholu pojawia się w chwili, kiedy człowiek zauważa, że działanie alkoholu odpręża i daje ulgę, redukuje napięcie i niepokój, osłabia poczucie winy, ośmiela, ułatwia zaśnięcie czy pobudza do niebezpieczeństwo śmierci podczas trzęsienia ziemi pojawia się, gdy człowiek zauważa, że walą się budynki i rozstępuje ziemia. Odkrycie na miarę koła! 11:19 [58] pierwszy punkt tego cytatu jest najlepszy bo zugeruje ze kazdy kto siegnie alkohol jest juz alkoholikiem :) 11:22 Drac -> bo tak przecież jest. Podobnie jak każdy, kto prowadzi pojazd jest potencjalnym mordercą, każdy, kto pali będzie miał raka, każdy kto je hamburgery umrze na zawał, a każdy kto pije kolę będzie szczerbaty. Świat jest przecież czarno-biały, a odcienie szarości są tylko dla tych, co się usprawiedliwiają. 11:41 odpowiedzKanon227 Befsztyk nie istnieje [58] pierwszy punkt tego cytatu jest najlepszy bo zugeruje ze kazdy kto siegnie alkohol jest juz alkoholikiem :)Niebezpieczeństwo uzależnienia od alkoholu pojawia się w chwili, kiedy człowiek zauważa, że działanie alkoholu odpręża i daje ulgę, redukuje napięcie i niepokój, osłabia poczucie winy, ośmiela, ułatwia zaśnięcie czy pobudza do żaden sposób cytat ten tego nie sugeruje, jedynie wskazuje krytyczny punkt. Zresztą nie ma o co kruszyć, kopii chłopcy, Wasze uśmieszki i erystyczne wycieczki, nie zmienią faktu że alkoholizm jest ciężką chorobą a osoba na nią cierpiąca zostawia ślad we wszystkich kolorach tęczy. 11:43 działanie alkoholu odpręża i daje ulgę, redukuje napięcie i niepokój, osłabia poczucie winy, ośmiela, ułatwia zaśnięcie czy pobudza do działaniaPowinni zamieszczać takie ostrzeżenia na butelkach. Od piwka czy lampki wina jeszcze nikt nie umarł, w odróżnieniu od stresu czy napięcia rozwiązywanego na inne gorsze sposoby. 11:49 [62] no tak, ale wedle tego co piszesz to ten krytycny punkt natepuje w momencie pierwszego kontaktu z alkoholem. Jakby nie bylo, gdyby nie te wymienione cechy alkoholu to nikt nigdy po niego by nie siegal :)Zreszta, inaczej sie postrzega alkoholizm kiedy o nim sie slyszy a inaczej kiedy on bezposrednio wplywa na czyjes zycie. Forum: Kiedy człowiek staje się alkoholikiem? Witam:) mam pytanie które niezwykle mnie intryguję. Mam nadzieję, ze wypowiedzą się zarówno mężczyźni jak i kobietki. Otóż zauważyłam, że mnóstwo facetów inaczej zachowuję się na codzień, a inaczej na imprezie, w pubie pod wpływem alkoholu. Zastanawia mnie czy mężczyźni pod wpływem alkoholu stają sie bardziej szczerzy i ujawniają swoje uczucia, czy po prostu mają więcej śmiałości żeby bajerować laski bo chcą zaciągnąć je do łóżka... jak to jest? Ostatnie taka sytuacja z mojego życia: impreza na działce u moich znajomych - on ciągle mnie zagaduje, rozbawia, troszczy sie o to, czy nie ejst mi za zimno, próbuje niby przypadkiem dotknąc mnie, pyta jak sie bawię, tańczy ze mną, mówi słodkie rzeczy, na pożegnanie całuje mnie w czółko. Myśle, że to świetny wstęp do fajnej znajomości. Kiedy sie spotykamy w "normalnym życiu" (tzn. nie na imprezie) nie odzywa się do mnie. Potem spotykamy się przypadkiem u znajomych i on (po wypiciu kilku lampek wina) ściska mnie na przywitanie, jakby całe wieki za mną tęsknił. Sama nie wiem co mam mysleć w takich sytuacjach:-( to już nie pierwszy afcet który się tak zachowuje w stosunku do mnie. Najgorzej jest z tymi, którzy na imprezie są czuli, opiekuńczy, interesują się mną, moimi poglądami, życiem, potem czule mnie całują i... gdy widzimy się pzrypadkiem na uczelni rzucają zdawkowe "cześć", a gdy nasze spojrzenia sie spotkają, szybko odwracają wzrok. A na następnej imprezie znowu udają zainteresowanych i to nie tylko przelotnym romansem. Jetsem ciekawa co o tym sądzicie:) może ja po prostu odstraszam facetów na codzień? :( #dziejesienazywo: Czym jest wirus HIV i jaka jest skala jego występowania Charlie Sheen oficjalnie przyznał, że jest nosicielem wirusa HIV, co ukrywał przez wiele lat. Jak wyglądają statystyki zachorowalności w Polsce i na świecie? Czym jest wirus HIV? Kto znajduje się w grupie ryzyka i w jaki sposób sprawdzić, czy jesteśmy jego nosicielami. Czy każda osoba zakażona wirusem HIV zachoruje na AIDS? Na te i inne pytania odpowiada gość Pauliny Smaszcz-Kurzajewskiej - immunolog dr Paweł Grzesiowski.

czy czlowiek po alkoholu jest szczery