Zwiedzanie zamku w Niedzicy możliwe jest tylko w grupach z przewodnikiem: od 1 maja do 30 września, w godz. 9:00 - 18:20 (codziennie), od 1 października do 30 kwietnia, w godz. 9:00 - 16:00 (z wyjątkiem poniedziałków i wybranych świąt). Cena biletu zwykłego: 19 zł (gratis zwiedzanie wozowni). Wycieczkę najlepiej zaplanować na dwa auta – jedno pozostawić w Niedzicy, a drugie w Dursztynie, parkując w pobliżu kościoła (miejsce zejścia ze szlaku). Do Niedzicy, Dursztyna, Łapszy Niżnych oraz Falsztyna możemy dostać się busami z Nowego Targu (dworzec autobusowy). Teren Magury Spiskiej jak i całe Pasmo Żaru nie są objęte Duchy nawiedzonych zamczysk W zamkach, pałacach i dworach ponoć często ukazują się białe damy. Są to zwykle duchy pań z możnych rodów, które zostały zamordowane lub zginęły w tragicznych okolicznościach.   ::Pieskowa Skała – zjawa na urwisku   Według ludowych przekazów, w wieży zwanej Dorotką na zamku Pieskowa Skała, przed wiekami miała być więziona Data utworzenia: 10 października 2017, 14:14. Niezwykły skarb na polskim zamku. Szokujące ustalenia. Potomkowie Tupaca Amaru, Inkaska księżniczka i ucieczka do Niedzicy przed hiszpańską . Zamek w Niedzicy Na zamku w Niedzicy rzekomo zjawia się Biała Dama, duch inkaskiej księżniczki, niegdyś zamieszkującej posiadłość, która została w niej zasztyletowana. Co jakiś czas dama nawiedza dziedziniec przed kaplicą - miejsce swojej śmierci - a dowodem na jej obecność są nagłe podmuchy zimnego wiatru. Legenda głosi, że w jednym z najstarszych zamków w Polsce księżniczka ukryła przed śmiercią testament Inków, a także mapę prowadzącą do skarbów zatopionych w andyjskim jeziorze Titicaca. Testament jest przeklęty... Nooo! Nie myślołek, ze jaz telo casu upłynie, zanim opowiem wom, jak na Słowacji było. Ale wreście moge syćko piknie opowiedzieć. Jak na pewno bocycie, wybrołek sie ku nasym południowym sąsiadom, bo usłysołek, ze w Cyrwonym Klastorze zyje taki pies, ftóry zno prowde o ukrytym w Niedzicy skarbie Inków. I jo tego psa nolozłek. Ale niestety okazało sie, ze on nic o tym skarbie nie wiedzioł. Poradził mi ino, cobyk udoł sie do pewnego psa, ftóry zyje w Lesnicy. – A ten pies z Lesnicy wie, jak było z tym skarbem? – spytołek. – Pewności nimom – pedzioł pies z Cyrwonego Klastoru. – Powiem scyrze, ze mom ino 10 procentów pewności, ze on wie. Ale jeśli fcecie, krzesny, pogodojcie z nim. Co wom skodzi? No i posłek do Lesnicy. Ale pies z Lesnicy tajemnicy niedzickiego skarbu tyz nie znoł. Znoł ino psa z Popradu, ftóry na 20 procentów powinien umieć mi pomóc. Pies z Popradu jednak odesłoł mnie do psa z Kieżmarku, bo był na 30 procentów pewien, ze tamten wie o skarbie w Niedzicy syćko. Z kolei pies z Kieżmarku pedzioł mi, ze jest na 40 procentów pewien, ze wiedze o tym skarbie posiado pewien pies ze Storej Lubowni. A potem pies ze Storej Lubowni odesłoł, mnie do psa z Hrabuszic, pies z Hrabuszic do psa ze Spiskiego Sztwyrtku, pies ze Spiskiego Sztwyrtku do psa ze Spiskiej Nowej Wsi, pies ze Spiskiej Nowej Wsi do psa z Lewoczy, pies z Lewoczy zaś do psa spod Spiskiego Hradu, cyli tego hyrnego zamku. Zamku wielkiego, dumnego i biołego – zupełnie jak owcarki podhalańskie. No i kie przywitołek sie z tym psem spod Spiskiego Hradu, pedziołek mu tak: – Pies z Lewoczy był na 90 procentów pewien, ze znocie prowde o skarbie Inków w Niedzicy. – Ino na 90? Haha! Haha-hahaha! – pies spod Spiskiego Hradu uśmioł sie straśnie. – Jo to wiem na tysiąc procentów! – Tysiąc procentów? Piknie! – uciesyłek sie. – A tak dokładniej to co wiecie? – Powiem wom – odpowiedzioł pies spod Spiskiego Hradu. – Ale najpierw wy mi powiedzcie, cy znocie taki film Skarb, co to go w wasym kraju 60 roków temu pon Leonard Buczkowski wyryktowoł? – Znom! Pikny film! – pedziołek. – No więc z niedzickim skarbem było dokładnie tak samo jako ze skarbem w filmie Skarb– pedzioł pies spod Spiskiego Hradu. – Jak to? – A tak to. Jakosi tak w drugiej połowie XVIII wieku pon z niedzickiego zamku, Sebastian Berzeviczy, do Hameryki Południowej pojechoł. Tamok z piknom inkaskom księznickom sie ozenił i mioł z niom córke Umine. – To znano historia – pedziołek. – Wiem tyz, ze po wielu przygodak w Hameryce Południowej pon Berzeviczy wrócił do Niedzicy, a wroz z nim Umina na zamek przybyła. – Umina i jej jedno inkasko przyjaciółka – dodoł pies spod Spiskiego Hradu. – O! O tej przyjaciółce to jo nie wiedziołek – przyznołek. – A widzicie! – zawołoł pies spod Spiskiego Hradu. – A cało legenda o skarbie właśnie od tej przyjaciółki sie wzięła! Bo zakochoł sie w niej jeden spiski górol. No i godoł jej, ze fce jom poślubić i ze kie jom poślubi, to zabiere jom do swej piknej góralskiej chałupy. Patykiem na piasku zacął plan tej chałupy rysować. Pokazoł na tym planie jednom izbe i pedzioł do swej Indianki: „Jeśli za mnie wyjdzies, to tutok bedzies spała, mój ty skarbie.” I wyryktowoł patykiem napis: SKARB. Bo choć w tamtyk casak mało ftóry górol umioł pisać, ten akurat umioł. Na mój dusiu! To rzecywiście film pona Buczkowskiego przybocowało! – Górol tak piknie godoł, ze w końcu serce inkaskiej dziewcyny zdobył. – opowiadoł dalej pies spod Spiskiego Hradu. – Potem posli oboje na spacer ku Dunajcowi, a plan na piasku pozostoł. No i ftosi potem ten plan uwidzioł. Napis SKARB tyz. I zaroz rozesła sie wieść, ze pon Berzeviczy przywiózł z Hameryki pikny skarb Inków… – Krucafuks! – zawołołek. – Tego byk sie nie spodziewoł, ze pon Buczkowski niefcący wyryktowoł film o cymś, co wydarzyło sie naprowde! – A fto pedzioł, ze niefcący? – spytoł pies spod Spiskiego Hradu. – Wiedzcie, krzesny, ze roz pon Buczkowski na wyciecke w góry sie wybroł i wte usłysoł te całom historie od pradziadka mojego obecnego pona. Ponu Buczkowskiemu tak sie ta historia spodobała, ze postanowił na jej podstawie wyryktować film. Ino przeniósł całom akcje do Warsiawy. Zrujnowanej Warsiawy, coby była aluzja do zrujnowanego przez konkwistadorów imperium Inków. Słuchołek psa spod Spiskiego Hradu z coroz więksym zaciekawieniem. – Do głównej roli męskiej rezyser wziął pona Duszyńskiego – ciągnął mój rozmówca. – To miała być aluzja do duchów, ftóre w kozdym porządnym zamku strasom, w Niedzicy ocywiście tyz. Rezyser fcioł, coby głównom role zeńskom zagrała aktorka o nazwisku Niedzicka. Ale nie mógł bidok takiej noleźć… – I wziął poniom Danute Szaflarskom – wtrąciłek. – Właśnie tak. Z braku poni Niedzickiej wziął poniom Szaflarskom. Bo z Szaflar do Niedzicy niedaleko, a w dodatku w Szaflarak – tak jak w Niedzicy – tyz kiesik zamek stoł.* – A cy pod jakomsi postaciom z tego filmu kryła sie aluzja do Inków? – spytołek. Pies spod Spiskiego Hradu skinął głowom. – Była tako postać. I pon rezyser ukrył w niej aluzje nie tylko do Inków, ale tyz do gór, do tyk piknyk karpackik gór, pośród ftóryk zamek niedzicki stoi. – Co to za postać – spytołek. – Jako ze mowa jest o skarbie, to ocywiście tako, ftóro w jakisi sposób zawodowo związano jest z dutkami. – Hmm… dalej nie wiem, o kogo idzie. – O inkasenta Halnego, krzesny. – Był ftoś taki w tym filmie? Nie przybocuje se – przyznołek. – Bo to była postać drugoplanowo, to mozecie nie bocyć – pedzioł pies spod Spiskiego Hradu. – Ale zapewniom wos, ze wśród bohaterów Skarbu był inkasent Halny. – Rozumiem! – zawołołek. – I właśnie to nazwisko Halny jest aluzjom do gór! – Dobrze rozumujecie, krzesny! – pokwolił mnie pies spod Spiskiego Hradu. – No dobrze, a kany w tej postaci kryje sie aluzja do Inków? – spytołek. – Jak to kany? – Pies spod Spiskiego Hradu odpowiedzioł pytaniem na pytanie. – A jakie som pierwse śtyry litery w słowie „inkasent”? – Pierwse śtyry litery… – Kwile sie zastanowiłek. – O, krucafuks!!! – Krucafuks krucafuksem, a mi sie pić zafciało – Zupełnie znienacka pies spod Spiskiego Hradu zmienił temat. – Nie wiem, krzesny, cy lubicie Smadnego Mnicha, ale znom takie miejsce, ka mozno sie go piknie napić. – Chodźmy w to miejsce i wte sie przekonocie! – odpowiedziołek bezskutecnie próbując wytłumacyć mojemu ogonowi, coby merdoł przynajmniej z odrobinom dostojeństwa, skoro juz merdać musi. No i posliśmy tamok, ka przy odrobinie sprytu mozno sie piknie zakraść do jednego sklepu spozywcego ze skrzynkami pełnymi Smadnego Mnicha. Przy piwie godaliśmy juz nie o Niedzicy i nie o filmie Skarb, ino o takik tam psik sprawak. A prowda o inkaskim skarbie, moi ostomili, sami widzicie, jako jest. Wydawało sie, ze na pytanie, cy był on w Niedzicy cy go nie było, odpowiedź brzmi: TAK abo NIE. Tymcasem nie jest to takie proste. Syćko zalezy do tego, co rozumieć pod słowem SKARB. Hau! Juz w jednym komentorzu zycenia Jagusicce złozyłek. Ale we wpisie tyz trza złozyć! Nawet jeśli z opóźnieniem, to złozyć trza! Zatem roz jesce zdrowie Jagusicki! 🙂 Momy nowego gościa w budzie – Anetecke! Powitać piknie! 🙂 * Fcecie wiedzieć, kany ten zamek w Szaflarak stoł? No to wom powiem. Kie jedziecie pociągiem abo autobusem z Nowego Targu do Zakopanego, to bedziecie mijać stacje kolejowom Szaflary Wieś. Nad tom stacjom, po prawej stronie (chyba ze w tym pociągu abo autobusie bedziecie siedzieć rzyciom do kierunku jazdy – wte po lewej stronie) wierchuje pikno skała, na ftórej teroz tako chałupka stoi. I właśnie tamok stoł kiesik szaflarski zamecek. Najbardziej nawiedzone miejsca w Polsce, czyli jakie? Nad Wisłą znajdziemy wiele ruin zamków, opustoszałych szpitali, a nawet komisariatów, które od lat skrywają mroczne tajemnice i cieszą się sporym zainteresowaniem, szczególnie w okresie Halloween. Oto 10 z nich. Strach ma wielkie oczy – mawiają nasze mamy i babcie. Fakt, to co z reguły wydaje nam się groźne i niebezpieczne, w rzeczywistości bywa mniej wyolbrzymione. Na mapie Polski znajdziemy jednak kilka miejsc, w których strach naprawdę ma wielkie oczy. Mowa tu o opustoszałych zamkach, szpitalach, domach, a także mrocznych lasach czy górskich szczytach, które na samą myśl wywołują gęsią skórkę. Przeważnie łączy je tragiczna lub tajemnicza historia, zawsze związana z ludzkim cierpieniem. Zapraszamy na wycieczkę mrocznymi miejscami w Polsce. Najbardziej nawiedzone miejsca w Polsce: Ruiny zamku w Ogrodzieńcu Ranking na „najbardziej nawiedzone miejsca w Polsce” otwiera Zamek Ogrodzieniec. To jedna z największych atrakcji Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że majestatyczne ruiny są jednym z najbardziej aktywnych paranormalnie miejsc w Polsce. Jak głosi legenda, dziedzińca zamku strzeże piekielny czarny pies. Pod taką postacią ma ukazywać się kasztelan Stanisław Warszycki, XVII-wieczny władca zamku. W historii zapisał się jako krwawy rządca, który nie szczędził tortur swoim poddanym. Zdaniem okolicznych mieszkańców, zjawa najczęściej pojawia się podczas księżycowych nocy. Wtedy też na dziedzińcu zamku można usłyszeć dźwięk drewnianego kołowrotka i głosy biesiadujących w karczmie rycerzy. Najbardziej nawiedzone miejsca w Polsce: Łysa Góra Szczyt zlokalizowany w majestatycznych Górach Świętokrzyskich to najsłynniejsze miejsce spotkań czarownic. Jak głosi legenda, kobiety parające się czarną magią zbierały się tam w burzliwe noce i do spółki z diabłami odprawiały prastare rytuały. Wszystko po to, by zaszkodzić miejscowej ludności. Miejscowi bali się nawet spoglądać w kierunku szczytu, a co dopiero zbliżać się do niego. Wykorzystując okres względnego spokoju, na Łysej Górze wzniesiono klasztor. Wtedy też zaczęto nazywać to miejsce Górą Świętego Krzyża. Legenda głosi, że diabły kilkukrotnie próbowały niszczyć obiekt, za każdym razem nieskutecznie. Miejscowi twierdzą, że nawet dziś można wyczuć tam działanie negatywnej energii, a wielu turystom odwiedzającym klasztor towarzyszy trudne do wytłumaczenia uczucie niepokoju. Najbardziej nawiedzone miejsca w Polsce: Las w Witkowicach Nawiedzone lasy w Polsce to miejsca wyjątkowo tajemnicze, którym towarzyszy niepokojąca historia. Jedna z najmroczniejszych dotyczy lasu w podkrakowskich Witkowicach. Okoliczni mieszkańcy opowiadają, że to ponure miejsce od zawsze przyciągało samobójców. Dlaczego osoby chcące zakończyć swoją ziemską egzystencję wybierały właśnie ten las? Być może ze względu na to, że tworzona przez drzewa gęsta zasłona sprawiała, że nikt nie mógł przeszkodzić im w ich zamiarach, a być może wynika to z działalności mrocznej siły. Najbardziej przerażająca opowieść związana z tym miejscem dotyczy grupy 9 studentów, którzy w październiku 2001 roku świętowali tam rozpoczęcie roku akademickiego. Następnego dnia żaden z nich nie wrócił do domu. Miejscowa policja początkowo miała bagatelizować sprawę, więc mieszkańcy wzięli sprawy w swoje ręce. Prowadzone poszukiwania nie przyniosły jednak rezultatów. Młodzi ludzie jakby zapadli się pod ziemię. Do dziś nie wiadomo, co wówczas wydarzyło się w witkowickim lesie. Najbardziej nawiedzone miejsca w Polsce: Diablak Najwyższy szczyt masywu Babiej Góry zasłynął jako miejsce, w którym pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie. Obecne tam ekspozycje sprawiają też, że jest to najtrudniejsza do zdobycia góra Beskidu Żywieckiego. Wypadki zdarzają się tam każdego roku, niektóre tragiczne w skutkach. Okoliczni mieszkańcy twierdzą jednak, że nieszczęścia, do których dochodzi w drodze na szczyt Diablaka, wynikają z działalności sił niepochodzących z tego świata. Podobno babiogórskie lasy są zamieszkane przez nieczystą siłę. Niektórzy mówią o rozpływającym się niczym mgła czarnym koniu. Inni twierdzą, że masyw jest królestwem leśnych skrzatów, które wyprowadzają nieostrożnych piechurów na manowce. Istnieje też legenda o odbywających się na szczycie sabatach czarownic. To wszystko brzmi jak fragment baśni, nie należy zatem dziwić się, że dziś mało kto dziś wierzy w ludowe opowieści. Nigdy jednak nie udało się wyjaśnić przyczyny katastrofy z 1963 roku, kiedy przy idealnej pogodzie na Diablaku rozbił się śmigłowiec. Nie wiadomo też, dlaczego 6 lat później samolot pasażerski zboczył z kursu i uderzył w pobliską Policę. Być może jednak w opowieściach tkwi ziarnko prawdy. Najbardziej nawiedzone miejsca w Polsce: Komisariat w Konstancinie-Jeziornie Wymieniając straszne miejsca w Polsce, nie można pominąć byłego komisariatu w Konstancinie-Jeziornie. Miejscowi nie bez powodu omijają szerokim łukiem budynek zlokalizowany na ulicy Niecałej. Jak głosi legenda, miejsce to jest nawiedzane przez niebieskiego upiora – ducha byłego oficera. Mówią o tym nie tylko mieszkańcy, ale także funkcjonariusze, którzy pełnili tam służbę. Paranormalne zjawiska mają mieć związek z historią tego miejsca. W latach 50. XX wieku obiekt należał do Urzędu Bezpieczeństwa. Na piętrze mieściło się biuro przesłuchań. Mając na uwadze metody ówczesnej władzy, nie ma wątpliwości, że dochodziło tam do okrutnych tortur, które niejednokrotnie prowadziły do śmierci zatrzymanych. Największych zbrodni miał dopuścić się jeden oficer, którego duch do dziś przechadza się korytarzami komisariatu. Najbardziej nawiedzone miejsca w Polsce: Dom na ulicy Kosocickiej w Krakowie Nawiedzone domy w Polsce to wyjątkowo przerażające miejsca. Jeden z najstraszniejszych stoi w Krakowie, na ulicy Kosocickiej. Badacze tego miejsca twierdzą, że jest ono wyjątkowo aktywne. Nocą można usłyszeć tam krzyki i wyraźnie czuć obecność złej energii. Na temat historii tego miejsca nie wiadomo zbyt wiele. Mówi się, że na terenie, gdzie teraz stoi dom, w dawnych czasach okolicznym chłopom ukazywał się szatan. Najczęściej jednak wspomina się o morderstwie, którego na swoim bracie miał dopuścić się chory umysłowo mieszkaniec tajemniczego domu. Najbardziej nawiedzone miejsca w Polsce: Zamek w Niedzicy Kolejny po Ogrodzieńcu nawiedzony zamek w Polsce mieści się w Niedzicy. Niektórzy twierdzą, że każdej nocy, na jego dziedzińcu pojawia się postać białej damy. Podobno jest to duch Uminy – zamordowanej pod drzwiami kaplicy córki inkaskiego wodza Tupaca Amaru II i węgierskiej arystokratki. Jak głosi legenda, za każdym razem, gdy pojawia się zjawa, w okolicach zamku wieje porywisty wiatr, a każdego, kto ujrzy białą damę, czeka wielkie nieszczęście. Najbardziej nawiedzone miejsca w Polsce: Szpital psychiatryczny w Owińskach Opuszczone szpitale psychiatryczne wzbudzają wyjątkowo silny niepokój. Jedno z najbardziej przerażających takich miejsc zlokalizowane jest w odległości kilkunastu kilometrów od Poznania. Szpital otwarto 1838 roku, w budynku dawnego klasztoru cystersów. W czasie II wojny światowej wojska hitlerowskie zajęły budynek, a żołnierze bezlitośnie wymordowali wszystkich pensjonariuszy. Placówka została ostatecznie zamknięta w 1993 roku i od tego czasu budynek stoi pusty. Okoliczna ludność wspomina o niepokojących odgłosach, dobywających się z tego miejsca. Z wnętrza ma dobiegać płacz dzieci, a w oknach pojawiają się trudne do wytłumaczenia rozbłyski świetlne. Najbardziej nawiedzone miejsca w Polsce: Skała Czarownic w Beskidzie Małym Skała Czarownic, zlokalizowana w pobliżu szlaku prowadzącego na szczyt Magurki Wilkowieckiej, to kolejne miejsce o niepokojącej historii. Jedna z legend głosi, że ukrywał się tam Wojciech Bulak ze Spytkowic, rozbójnik okradający kupców przemierzających Cysarkę. Bulak miał związać się z dwiema okolicznymi znachorkami, które dysponowały dużą wiedzą na temat stanu posiadania swoich pacjentów. Najbogatsi byli okradani. Pewnej nocy, zbójeckie trio okradło kościół św. Michała w Wilkowicach. Pod naciskiem duchownych wzmożono poszukiwania rabusia. Pojmany Bulak został stracony w 1709 roku, w trakcie publicznej egzekucji w Żywcu. Torturowany, nie wydał swoich wspólniczek, które podobno zabrały skarb i rozpłynęły się w powietrzu. Wygląda jednak na to, że duchy zbójcy i jego dwóch kochanek przetrwały. W 1890 roku tym szlakiem szedł do Wilkowic żebrak. Na skale, dziś zwanej Skałą Czarownic, zobaczył blask ognia. Podszedł bliżej i zobaczył dwie stare kobiety i starego mężczyznę, wypowiadających niezrozumiałe zaklęcia. Najbardziej nawiedzone miejsca w Polsce: Kamienica na ulicy Wilczej w Warszawie Nie wszystkie przerażające miejsca znajdują się na odludziu. Najlepszym tego przykładem niech będzie fakt, że mieszkanie na pierwszym piętrze kamienicy na ul. Wilczej w Warszawie od lat uchodzi za nawiedzone. Mówi się, że żaden lokator nie może zostać tam na dłużej. W pokojach słychać mrożące krew w żyłach odgłosy, a na ścianach pojawiają się ślady krwi. Według jednej z legend, miejsce to nawiedza duch studenta, który przed laty popełnił tam samobójstwo. Do tragicznych wydarzeń dochodziło tam jednak wcześniej, więc niewykluczone, że w kamienicy od dawna bytuje demoniczna siła. Filmy o nawiedzonych domach Na przestrzeni lat nawiedzone miejsca – w szczególności domy – zainspirowały wielu reżyserów i scenarzystów do nakręcenia filmów o tej tematyce. Poznaj produkcje, które cieszą się największą popularnością wśród kinomaniaków: „Duch” (1982), reż. Tobe Hooper, „Nawiedzony” (1995), reż. Lewis Gilbert, „Inni” (2001), reż. Alejandro Amenábar, „1408” (2007), reż. Mikael Håfström, „Kobieta w czerni” (2012), reż. James Watkins, „Crimson Peak. Wzgórze krwi” (2015), reż. Guillermo del Toro. Artykuły, które mogą cię zainteresować: Sprawdź, jak dobrze znasz polskie miasta [QUIZ] Pytania 1 | 10 Jakie to miasto? Opis zdjęciaZamek w NiedzicyTutaj również trafimy na Białą Damę. Jest to duch inkaskiej księżniczki zamieszkującej ową posiadłość. Podobno przeczuwając swoją śmierć księżniczka ukryła na terenie zamku testament Inków oraz mapę prowadząca do cennego skarbu, schowanego gdzieś w jeziorze Titicaca. Jak głosi legenda testament jest przeklęty, a każdy kto go dotknie umiera. Jeśli chcecie napotkać ducha Uminy szukajcie go w miejscu jej śmierci czyli na dziedzińcu przed kaplicą.

duch na zamku w niedzicy